Jest bardzo mało produktów, które naprawdę mi w jakiś sposób zauważalny pomagają. Ten pokochałam od pierwszego użycia. Tym produktem powinny zainteresować się przede wszystkim osoby z problematyczną skórą. Jeżeli chcecie wyrównać koloryt skóry, nawilżyć ją lub przyspieszyć gojenie to Żel aloesowy GorVita jest właśnie dla Was. Używałam już wiele kremów drogeryjnych, aptecznych, od kosmetyczek i nic tak nie działało jak ten wielozadaniowy żel, o którym dzisiaj mowa ;) Aloes po prostu działa cuda
Zewnętrznie: Jako składnik preparatów dermatologicznych. Leczenie źle gojących się ran, oparzeń, odleżyn, łuszczycy skóry oraz zmian skórnych po radioterapii. Zawarte w aloesie polisacharydy stymulują procesy obronne i regenerujące w obrębie skóry. Ponadto choroby przyzębia i śluzówki jamy ustnej, afty. Aloes wykorzystywany jest także jako składnik preparatów kosmetycznych, szczególnie tych przeznaczonych do skóry wrażliwej, trądzikowej oraz do pielęgnacji wszystkich rodzajów włosów.
Skład:
Skład:Aqua, (modyfikowany roztwór leczniczej wody: wodorowęglanowo-chlorkowo-sodowej-bromkowo-jodkowo-borowej z Uzdrowiska Rabka S.A), Aloe Vera (Aloe Barbadiensis) Extract, Propylene Glycol, Gliceryne, D-Panthenol, Triethanoloamine, Allantoin, Polisorbate-20, DMDM Hydantoin.
Aloes pobudza mikrokrążenie w skórze, czyli pobudza mieszki włosowe do wzrostu.
Nawilża suche włosy i skórę głowy, ogranicza wydzielanie gruczołów łojowych.
Zapobiega powstawaniu łupieżu i pomaga zwalczyć suchy łupież.
Łagodzi podrażnienia po depilacji lub goleniu.
Pomaga w przypadku oparzeń słonecznych.
Pomaga w przypadku zmian alergicznych.
Jeżeli chodzi o twarz, w przypadku skóry bardzo suchej myślę, że sam żel może nie nawilżyć wystarczająco i trzeba będzie nałożyć na niego krem lub zmieszać z olejkiem.
Rozjaśnia blizny potrądzikowe.
Przyśpiesza gojenie i łagodzi stany zapalne.
Ja mam skórę mieszaną dość tłustą i mi wystarcza sam żel. Miałam bardzo dużo suchych skórek w ostatnim czasie na policzkach i po katarze cały nos suchy, po pierwszym użyciu żelu połowa skórek na nosie zginęła, obecnie nie mam wcale ;)
I ma wiele wiele innych zastosowań...
Ja używałam go jak na razie na twarz i na skórę głowy. Na twarz zakładam po oczyszczeniu na noc i zauważyłam wygładzenie i mniejsza ilość krostek (a w ostatnim czasie miałam dosłownie zsianą całą twarz). Skórę głowy mam baardzo przesuszoną i żel aloesowy mieszam z żelem z siemienia lnianego (jak go zrobić KLIK) i zostawiam na głowie ok godzinę. Skóra głowy mniej swędzi, łupież się zmniejszył, myślę, że jeszcze kilka użyć i zginie całkiem.
Nawilża suche włosy i skórę głowy, ogranicza wydzielanie gruczołów łojowych.
Zapobiega powstawaniu łupieżu i pomaga zwalczyć suchy łupież.
Łagodzi podrażnienia po depilacji lub goleniu.
Pomaga w przypadku oparzeń słonecznych.
Pomaga w przypadku zmian alergicznych.
Jeżeli chodzi o twarz, w przypadku skóry bardzo suchej myślę, że sam żel może nie nawilżyć wystarczająco i trzeba będzie nałożyć na niego krem lub zmieszać z olejkiem.
Rozjaśnia blizny potrądzikowe.
Przyśpiesza gojenie i łagodzi stany zapalne.
Ja mam skórę mieszaną dość tłustą i mi wystarcza sam żel. Miałam bardzo dużo suchych skórek w ostatnim czasie na policzkach i po katarze cały nos suchy, po pierwszym użyciu żelu połowa skórek na nosie zginęła, obecnie nie mam wcale ;)
I ma wiele wiele innych zastosowań...
Żel nadaje się pod makijaż i dobrze sprawdzi się na skórze skłonnej do zapychania. Myślę, że mogę polecić go każdemu, ponieważ na pewno znajdziecie mu odpowiednie zastosowanie ;)
Nie wiem jak z dostępnością, ja kupiłam w aptece za 11,50zł/ 150ml
Używałyście go już?
Jak Wam się sprawdzał?
Jakie miał przeznaczenie?








Brak komentarzy :
Prześlij komentarz