Na pierwszej promocji czyli USTA I PAZNOKCIE kupiłam tylko jedną rzecz, a jest to lakier do paznokci
Miss Sporty Clubbing Color
_______________
Cena przed obniżką 6,99zł, po obniżce 3,56zł, pojemność 7ml. Jeżeli chodzi o trwałość to mi bez problemu trzymał się tydzień, ale używam na lakier bardzo szybko schnącą odżywkę top coat z Lovely i jeszcze spryskuję przyspieszaczem z Avon, o którym będzie oddzielny wpis.
Po około tygodniu u mnie wyglądał tak na paznokciach
Na promocji z produktami do oczu kupiłam 2 tusze.
Pierwszym z nich jest
Lovely Pump Up curling
_______________
Cena bez obniżki 9,69zł, po obniżce 4,94zł. To już moje drugie opakowanie tego tuszu. Z pierwszego byłam bardzo zadowolona i dlatego kupiłam po raz kolejny. Wystarczył mi na bardzo długo, ponieważ kupiłam go na ostatniej promocji to chyba było jakoś w kwietniu jak się nie mylę i miałam go aż do października. Nie osypuje się, nie wysycha szybko w opakowaniu, jak dla mnie same plusy. Wiadomo, że nie da efektu sztucznych rzęs ale ja go używałam razem z jakimś tuszem z Maybelline. Bardzo ładnie rozdziela rzęsy.
Drugim tuszem jest u mnie nowość, a mianowicie tusz
Miss Sporty Studio Lash 3D Volumythic
_______________
Cena przed obniżką 13,49zł, po obniżce 6,88zł. Obecnie go używam i jestem zadowolona, chociaż chyba jednak bardziej lubię ten z Lovely. Niby podobne, a jednak jest coś innego. Może to wina moich rzęs, bardzo często żyją swoim życiem i z tym tuszem właśnie nie najlepiej to wygląda, ale będę dalej testowała, może jeszcze się polubimy ;)
Na promocji z produktami do twarzy kupiłam tylko jedną rzecz, jest to podkład
L'Oreal True Match
_______________
niestety zdjęcia były robione w pochmurny dzień i podkład wygląda na bardzo ciemny, ale w rzeczywistości przynajmniej w opakowaniu jest bardzo podobny do 1N
Cena przed obniżką 58,99zł, po obniżce 30,08zł. Podkłąd w odcieniu 1N mam obecnie i jest dla mnie za blady, wręcz trupi i zdecydowałam się przetestować 2N, w cenie regularnej raczej go nie kupię ale na promocji się skusiłam. Jest dość lejący, po wyciśnięciu na rękę zaczyna spływać. Do mojej mieszanej skóry nie za bardzo się nadaje, ale mieszam go z podkładem matującym i jest w miarę przyzwoicie. Szału nie ma jeżeli chodzi o krycie, nie używałam go chyba nigdy samego więc dokładnie nie wiem.
A Wy kupiłyście coś na promocji, czy raczej wolicie
robić zakupy w drogeriach internetowych? ;)


















Brak komentarzy :
Prześlij komentarz