
Zacznijmy od maseczek z Ziaji, na zdjęciu mam tylko te 3 ale
używałam również oczyszczającej z glinką szarą, dotleniającą z glinką czerwoną
i chyba tą anty-stres. Najczęściej wszyscy się zachwycają maseczką
oczyszczającą, ja jestem jakoś do niej sceptycznie nastawiona, nie zauważyłam
chyba nigdy oczyszczenia, ale może to tylko na mnie tak działa :)
Maseczki te są bardzo łatwo dostępne np:
Natura, Rossmann,
Stokrotka, jakieś małe sklepiki itp
Opis producenta i sposób użycia
Cena waha się przynajmniej u mnie od 1,49zł do 1,99zł
Pojemność: 7ml
Maseczka ma kolor jasny zielony/ pistacjowy.
Opakowanie,
maseczka jest zamknięta w saszetce, której zawartość wystarcza mi spokojnie na
2 użycia.
Zapach bardzo przyjemny, delikatny.
Konsystencja jest gęsta ale nie za gęsta, kremowa,
bardzo dobrze się rozsmarowuje, nie spływa z twarzy. Zmywa się bardzo dobrze.
Składniki aktywne: olej canola , glinka zielona, glicerydy
kokosowe
Stosuję maseczki Ziaji jak i inne
nieregularnie, z reguły jest to max 2 razy w tygodniu jak sobie przypomnę, że
mam spory zapas. Za każdym razem po zastosowaniu czuję, że twarz jest nawilżona
i jakby rozświetlona. Kiedyś nie wiedziałam, że nie można doprowadzić do
całkowitego wyschnięcia maseczek z glinką i może to było przyczyną zaczerwienienia skóry (było to przy maseczce oczyszczającej z glinką szarą).
Teraz jak robię takie maseczki to wlewam wodę zwykłą z kranu lub mineralną do
buteleczki po toniku, ponieważ wód termalnych nie używam.
Co tu więcej pisać, maseczka jak maseczka,
cudów na twarzy raczej nie zdziała ale nawilży. Mam skórę mieszaną/tłustą,
zdarza się, że mam jakieś suche skórki i takie maseczki mi pomagają. Czytałam
gdzieś na blogu, że nawet nawilża skórę przesuszoną retinoidami :)
Wracam do niej często i polecam :)
Podczas pisania bloga natknęłam się na coś takiego na stronie Ziaji
prawie jak produkt pełnowymiarowy tej
maseczki nawilżającej, a dodatkowo z mikro-dermabrazją :)
Liście zielonej oliwki
Cena: kupiłam ją chyba za
niecałą złotówkę w Rossmannie jak się nie mylę
Pojemność: 7m
Maseczka zawiera białą glinkę i tlenek
cynku. Dzięki tym składnikom cera staje się oczyszczona, a pory zwężone.
Ostatnio jak jej używałam to wyszło tak, że miałam ją na twarzy ponad 40 minut
:O (przypadek), ale muszę powiedzieć, że po zmyciu skóra była delikatna,
mięciutka. Nie podrażnia, a łagodzi i koi podrażnienia. Oczywiście nie polecam
trzymać aż tak długo, tak jak napisałam był to przypadek, nigdy tyle nie
trzymam ale efekt był niesamowity po zmyciu. Myślę, że z czasem by przesuszyła
skórę przy tak długim trzymaniu.
Maseczka regenerująca z
glinką brązową
Cena: waha się w przedziale 1,49zł - 1,99zł
Pojemność: 7ml
Zapach: jak dla mnie pachnie czekoladą :D
Przy regularnym stosowaniu daje uczucie nawilżenia i wygładzenia, skóra
staje się jakby jaśniejsza, promienna, łagodzi podrażnienia, koi.
Jeżeli chodzi o zmywanie to ze wszystkich maseczek Ziaji tą mi się zmywa
najlepiej. Ma konsystencję rzadszą niż np ta oczyszczająca z glinką szarą. Nie
zastyga tak, jak te poprzednie.
Avon, Clearskin, Pore Penetrating, Black Mineral
Mask
(Maseczka głęboko oczyszczająca pory)
Cena: ok
10zł
Dostępność:
katalogi Avon (często w promocji), na pewno też na allegro, vinted
Konsystencja:
dość gęsty krem-żel, ma kolor czarny, po zaschnięciu zmienia kolor na szary,
łatwo się rozprowadza, co do zapachu to chyba kwasem salicylowym pachnie,
ponieważ ma go w składzie (0,5%), nie jest on jednak aż tak mocny, czy
nieprzyjemny, po zaschnięciu twarz jest bardzo ściągnięta, jest wydajna, nie
trzeba jej zbyt dużo żeby pokryć całą twarz
Zmywanie:
po zaschnięciu dotykam zwilżonymi palcami i delikatnie zaczynam zmywać, nie mam
z tym większych problemów, nie nakładam też mega grubej warstwy
Działanie:
kiedy pierwszy raz użyłam byłam pozytywnie zaskoczona, pory faktycznie się
oczyściły, skóra mniej się błyszczy, twarz jest trochę wysuszona i ściągnięta
dlatego też krem nawilżający jak najbardziej wskazany, po kilku dniach
zauważyłam, że twarz troszkę się łuszczyła
Podsumowując uważam, że jest to
fajna maseczka do cery tłustej i trądzikowej. Warto ją sprawdzić na własnej
skórze.
Etre Belle COLLAGEN CREAM MASK / Maseczka kolagenowa w kremie
Tutaj jest próbka 15ml z ShinyBox
Cena na stronie
producenta: 131zł / 50ml
Maseczka kremowa do pielęgnacji skóry
suchej i wrażliwej.
Kolagen i wosk pszczeli przywracają
odpowiedni poziom nawilżenia skóry.
Skóra jest gładsza, świeższa, a jej
napięcie zostaje zniwelowane.
Wskazania: Do skóry suchej i opalonej słońcem.
Stosować 2/3 razy w tygodniu,
pozostawiając na 15-20 minut,
nadmiar zmyć zwilżonym płatkiem
kosmetycznym
Składniki aktywne: kolagen, wosk pszczeli, tokoferol
Czytałam, że sprawdza
się jako krem na noc, ja używałam jako maskę i nie zauważyłam nic szczególnego. Wchłania
się, że prawie nie ma czego zmywać. Moim zdaniem nie jest warta tak wysokiej
ceny. Zużyłam ją tylko dlatego, żeby nie wyrzucać do kosza. Zapach ma
jakby ogórkowy/ogórek z różą.
Dermika ALABASTER
limited edition
ALABASTER Maseczka superwygładzająca z
enzymami
Maseczka enzymatyczna do każdego typu cery, łącznie z wrażliwą i naczyniową. Odświeża, odnawia i wygładza powierzchnię skóry, nadając jej młodzieńczą świeżość. Zwęża pory, poprawia koloryt cery, która staje się alabastrowo gładka i rozjaśniona.
Cena: 25zł / 50ml
Maseczka enzymatyczna do każdego typu cery, łącznie z wrażliwą i naczyniową. Odświeża, odnawia i wygładza powierzchnię skóry, nadając jej młodzieńczą świeżość. Zwęża pory, poprawia koloryt cery, która staje się alabastrowo gładka i rozjaśniona.
Cena: 25zł / 50ml
Nie wiem gdzie można ją kupić, ja ją dostałam w Hebe przy kasie chyba za grosz bo jakaś promocja była.
Nie będę się
rozpisywała na temat tej maseczki, ponieważ nie używam jej często bo nie dawała
jakichś widocznych efektów. Może zrobię do niej za jakiś czas jeszcze jedno
podejście i moje zdanie na jej temat się zmieni? Na pewno Was o tym
poinformuję.
A jakie są Wasze ulubione maseczki?













Uwielbiam maseczki z Avonu :)
OdpowiedzUsuńja lubię sekrety Egiptu, fajnie się ją ściąga :) ale z tego co się orientuję (bo jestem konsultantką) to od dłuższego czasu już jej nie ma niestety :(
OdpowiedzUsuń