Nowość w mojej kolekcji:
LIP BUTTER
coconut
W końcu i ja mam masełko NIVEA. Wielokrotnie słyszałam
o nich na YouTube, czytałam na blogach, czy na Wizażu i miały bardzo dobre
opinie. Wiele razy przechodząc w drogerii chciałam się skusić ale z uwagi na
to, że mam dużo pozaczynanych balsamów jakoś nie czułam potrzeby zakupu nowego.
Jak do tego doszło, a no właśnie tak, że przeglądałam gazetkę z BIEDRONKI, tak
z Biedronki, nie z Rossmanna, nie z Natury czy innych drogerii tylko
właśnie
z Biedronki i zobaczyłam, że jest w sprzedaży masełko. W drogeriach jak się nie mylę, kosztują one ciut ponad 10zł, a tu były po 6,99. Żal by było nie skorzystać z promocji.
z Biedronki i zobaczyłam, że jest w sprzedaży masełko. W drogeriach jak się nie mylę, kosztują one ciut ponad 10zł, a tu były po 6,99. Żal by było nie skorzystać z promocji.
Dostępne były wersje smakowe/zapachowe:
- karmel
- malina
- kokos
Zdecydowałam się na wersję kokosową.
Nie używam go jeszcze zbyt długo, więc nie
będzie to jakaś recenzja a bardziej moje pierwsze wrażenie.
Od producenta: NIVEA® coconut balsam do ust. Wzbogacona o masło
shea i olejek migdałowy formuła balsamu do ust NIVEA z HYDRA IQ, zapewnia
intensywne nawilżenie i długotrwałą pielęgnację. Kojąca formuła balsamu coconut
łagodzi suche usta i zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia dla niezwykle
miękkich ust.
Masełko jest zapakowane więc nie
ma możliwości powąchania, czy wnoszenia jakichś bakterii czy brudów.
Nikt przed nami ich nie otwierał ;)
Opakowanie to metalowy słoiczek, miniaturka wersji standardowej NIVEA, pokryty wzorem
odpowiadającym danemu zapachowi jaki znajduje się w środku.
Istnieje możliwość, że wieczko nam się otworzy w torebce, ponieważ nie jest
w żaden sposób zakręcane czy jakoś odpowiednio zamykane. Co do higieny, to już
inna sprawa. Ja do torebki wrzucam raczej takie balsamy, których nie
muszę nakładać palcem. Ten leży na półce i używam go np. przed
wyjściem z domu, więc raczej nie wkładam tam brudnych rąk.
Moja opinia o opakowaniu jest taka, że bardzo ładnie
wygląda wizualnie i jest estetycznie wykonane. Ale nie to jest najważniejsze ;)
Konsystencja jest dość twarda
i zbita, a pod wpływem dotyku palca roztapia się i jest aksamitna. Nie wiem jak
jest z konsystencją innych masełek, gdyż nie używałam ale przypuszczam, że
jakoś znacznie się nie różni. Nakłada się i rozsmarowuje bardzo dobrze, nie
tworzy na ustach takiej tępej konsystencji, a taką przyjemną, śliską. Nie
lepi się. Myślę, że noszone w torebce w upały może się nieco rozpuścić. W
takich warunkach nie testowałam. Wydajność myślę, że będzie bardzo dobra,
ponieważ niewiele trzeba, a usta są naprawdę nawilżone.
Masełko ma biały kolor w opakowaniu, ust nie barwi,
jedynie nawilża i może troszkę bieli.
Zapach nie jest chemiczny,
nie jest intensywny, duszący, a taki lekki, słodki ale nie przesłodzony, czy
mdły. Mi ten zapach kojarzy się z jakimiś konkretnymi cukierkami o
smaku kokosa, ale nie mogę sobie przypomnieć jakie to dokładnie
:)
Skład: Cera Microcristallina, Paraffinum Liquidum, Polygryceryl-3
Diisostearate, Butyrospermum Parkii Butter, Prunus Amygdalus Dulcis Oil,
Ricinus Communis Seed oil, Aqua, Glycerin, Glyceryl Glucoside, BHT, Aroma, CI
77891
Skład to głownie parafina i krystaliczny wosk mineralny, zawiera
składniki komedogenne (takie, które mogą powodować m.in
zapychanie porów i wypryski) Glycerin, Polyglyceryl - 3. Na
szczęście nie jest to produkt do stosowania na twarz, więc porów nam nie
zatka.
Podsumowując
Jest to produkt bardzo przyjemny i na
pewno przydatny. Myślę, że nawet w zimie dobrze się sprawdzi. Jest bardzo łatwo
dostępny, można go nabyć w drogeriach, a nawet tak jak ja kupiłam go w promocji
w Biedronce. Zapach jest bardzo zachęcający do stosowania. Myślę, że kokos jest
jak najbardziej odpowiedni na jesień/zimę. Minusem może być dla niektórych na
pewno aplikacja palcem, dla mnie nie jest to jakiś wielki problem, nie używam
go w miejscach publicznych, wtedy kiedy mogę mieć brudne ręce i wszystko jest
ok. Uważam, że ten produkt jest wart
polecenia i wypróbowania.
Dostępne
wersje:
Zdjęcie powstało przy wykorzystaniu zdjęć ze strony internetowej marki NIVEA
A jaki jest Wasz ulubiony produkt do ust?
Może macie swoją ulubioną inną wersję zapachową masełek Nivea?
Propozycje piszcie w komentarzach.
Może macie swoją ulubioną inną wersję zapachową masełek Nivea?





Uwielbiam masełko kokosowe :) w ogóle wszystko co kokosowe :D
OdpowiedzUsuń