niedziela, 20 września 2015

Lip butter coconut

Nowość w mojej kolekcji:

LIP BUTTER

coconut


W końcu i ja mam masełko NIVEA. Wielokrotnie słyszałam o nich na YouTube, czytałam na blogach, czy na Wizażu i miały bardzo dobre opinie. Wiele razy przechodząc w drogerii chciałam się skusić ale z uwagi na to, że mam dużo pozaczynanych balsamów jakoś nie czułam potrzeby zakupu nowego. Jak do tego doszło, a no właśnie tak, że przeglądałam gazetkę z BIEDRONKI, tak z Biedronki, nie z Rossmanna, nie z Natury czy innych drogerii tylko właśnie
z Biedronki i zobaczyłam, że jest w sprzedaży masełko. W drogeriach jak się nie mylę, kosztują one ciut ponad 10zł, a tu były po 6,99. Żal by było nie skorzystać z promocji. 
Dostępne były wersje smakowe/zapachowe:
  • karmel
  • malina
  • kokos 
Zdecydowałam się na wersję kokosową.
Nie używam go jeszcze zbyt długo, więc nie będzie to jakaś recenzja a bardziej moje pierwsze wrażenie.

Od producenta: NIVEA® coconut balsam do ust. Wzbogacona o masło shea i olejek migdałowy formuła balsamu do ust NIVEA z HYDRA IQ, zapewnia intensywne nawilżenie i długotrwałą pielęgnację. Kojąca formuła balsamu coconut łagodzi suche usta i zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia dla niezwykle miękkich ust.

Masełko jest zapakowane więc nie ma możliwości powąchania, czy wnoszenia jakichś bakterii czy brudów. Nikt przed nami ich nie otwierał ;)


Opakowanie to metalowy słoiczek, miniaturka wersji standardowej NIVEA, pokryty wzorem odpowiadającym danemu zapachowi jaki znajduje się w środku. Istnieje możliwość, że wieczko nam się otworzy w torebce, ponieważ nie jest w żaden sposób zakręcane czy jakoś odpowiednio zamykane. Co do higieny, to już inna sprawa. Ja do torebki wrzucam raczej takie balsamy, których nie muszę nakładać palcem. Ten leży na półce i używam go np. przed wyjściem z domu, więc raczej nie wkładam tam brudnych rąk.
Moja opinia o opakowaniu jest taka, że bardzo ładnie wygląda wizualnie i jest estetycznie wykonane. Ale nie to jest najważniejsze ;)



Konsystencja jest dość twarda i zbita, a pod wpływem dotyku palca roztapia się i jest aksamitna. Nie wiem jak jest z konsystencją innych masełek, gdyż nie używałam ale przypuszczam, że jakoś znacznie się nie różni. Nakłada się i rozsmarowuje bardzo dobrze, nie tworzy na ustach takiej tępej konsystencji, a taką przyjemną, śliską. Nie lepi się. Myślę, że noszone w torebce w upały może się nieco rozpuścić. W takich warunkach nie testowałam. Wydajność myślę, że będzie bardzo dobra, ponieważ niewiele trzeba, a usta są naprawdę nawilżone.
Masełko ma biały kolor w opakowaniu, ust nie barwi, jedynie nawilża i może troszkę bieli.



Zapach nie jest chemiczny, nie jest intensywny, duszący, a taki lekki, słodki ale nie przesłodzony, czy mdły. Mi ten zapach kojarzy się z jakimiś konkretnymi cukierkami o smaku kokosa, ale nie mogę sobie przypomnieć jakie to dokładnie :)

Skład: Cera Microcristallina, Paraffinum Liquidum, Polygryceryl-3 Diisostearate, Butyrospermum Parkii Butter, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Ricinus Communis Seed oil, Aqua, Glycerin, Glyceryl Glucoside, BHT, Aroma, CI 77891

Skład to głownie parafina i krystaliczny wosk mineralny, zawiera składniki komedogenne (takie, które mogą powodować m.in zapychanie porów i wypryski) Glycerin, Polyglyceryl - 3. Na szczęście nie jest to produkt do stosowania na twarz, więc porów nam nie zatka. 

Podsumowując 
Jest to produkt bardzo przyjemny i na pewno przydatny. Myślę, że nawet w zimie dobrze się sprawdzi. Jest bardzo łatwo dostępny, można go nabyć w drogeriach, a nawet tak jak ja kupiłam go w promocji w Biedronce. Zapach jest bardzo zachęcający do stosowania. Myślę, że kokos jest jak najbardziej odpowiedni na jesień/zimę. Minusem może być dla niektórych na pewno aplikacja palcem, dla mnie nie jest to jakiś wielki problem, nie używam go w miejscach publicznych, wtedy kiedy mogę mieć brudne ręce i wszystko jest ok. Uważam, że ten produkt jest wart polecenia i wypróbowania

Dostępne wersje:

Zdjęcie powstało przy wykorzystaniu zdjęć ze strony internetowej marki NIVEA 

A jaki jest Wasz ulubiony produkt do ust?
Może macie swoją ulubioną inną wersję zapachową masełek Nivea?
Propozycje piszcie w komentarzach. 

1 komentarz :