1. Na pierwszy rzut idzie mój ulubieniec ostatniego czasu czyli Yoskine- przeciwzmarszczkowy płyn micelarny. Płyn bardzo polubiłam, a nawet "winię" go za poprawę stanu skóry :P a więcej pisałam o nim TU
2. Bandi- kojący krem dla skóry tłustej. Wreszcie go skończyłam, miałam coś ponad dwa lata, nie używałam go regularnie już od roku chyba. Jak dostałam od kosmetyczki próbkę to tak mi się on spodobał, a w szczególności nałożony pod makijaż, że zakupiłam pełny produkt i się zawiodłam. Twarz po nim jest jakby biała, nic z nią nie robił, używałam tylko po to, żeby zużyć.
Cena na stronie producenta 40zł, ja go kupiłam u kosmetyczki ponad dwa lata temu i wydaje mi się, że płaciłam mniej. Ja osobiście nie polecam, ponieważ za tą cenę znajdziemy na pewno dużo lepsze kremy.

3. L'biotica- aktywne serum do rzęs. Myślę, że o tym napiszę oddzielny post kiedyś. Obecnie zaczęłam używać drugie opakowanie, po pierwszym zauważyłam ku memu zdziwieniu efekty (dość nieregularnie stosowałam, ponieważ czasami mi się zapomniało :P ). Rzęsy były bardziej widoczne, dłuższe i mniej wypadały. Kupiłam oba opakowania w Biedronce, pierwsze za 9,99zł, a drugie za 8,99zł jak się nie mylę, w Naturze jest chyba za 15,99zł. Niestety nie mam zdjęć przed stosowaniem ale naprawdę były w gorszym stanie, nawet chłopak zauważył, że mam jakby dłuższe rzęsy :)
Rzęsy po stosowaniu produktu, nie ma na nich tuszu.
4. Floslek- żel do powiek i pod oczy. Ja miałam wersję ze świetlikiem lekarskim i chabrem bławatkiem. Sprawdził mi się bardzo dobrze, mam bardzo wrażliwe oczy, zanim zaczęłam używać, budziłam się codziennie z opuchniętymi powiekami, ledwo mogłam otworzyć oczy czasami i do tego powieki były tak suche, że łuszczyła mi się skóra, prawdopodobnie było to spowodowane moimi uczuleniami. Kiedy zaczęłam używać tego żelu, ten problem się skończył, nie wiem czy to tylko zbieg okoliczności, czy on naprawdę na to działał. Po włożeniu do lodówki, koił moje powieki jeszcze bardziej. Planuję kupić kolejne opakowanie, może tym razem jakąś inna wersję wypróbuję, jeżeli używaliście z tej serii żeli to możecie mi jakiś polecić lub też jakiegoś odradzić ;) Cena to chyba ok 7zł w Naturze.
5. Oriflame- balsam do ust waniliowy. Bardzo dobrze nawilża usta, baaardzo wydajny, miałam go chyba ze 3 lata stosowałam naprzemiennie z innymi, więc pewnie też dlatego tak długo go miałam. Nie wiem ile kosztował, ponieważ go dostałam.
6. Maybelline- the colossal Volum Express
Bardzo lubiłam ten tusz, dobrze się sprawdzał, nie osypywał się, przy codziennym stosowaniu wystarczył mi na baardzo długo, nie wysechł szybko. Myślę, że kupię ponownie ale raczej na promocji czyli za 18zł -19zł:)
7. Ziaja- Liście manuka, żel myjący normalizujący na dzień/ na noc Żel bardzo lubię, dobrze zmywa makijaż, nie używam do zmywania oczu, a wiem, że niektórzy używają i nie podrażnia. Troszkę już pisałam o nim TU. Mam już kolejne opakowanie i na razie nie będę z niego rezygnowała. Cena to chyba około 6zł na promocji jak się nie mylę.
8. Joanna- Sensual, plastry do depilacji twarzy
Nie będę się o nich zbytnio rozpisywała, ponieważ napisałam już o tym oddzielny post. Krótko mówiąc, ja je lubię i polecam :) a więcej o nich TU
9. Ziaja- Liście manuka, pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom
Lubię tak samo, jak żel z tej serii i również pisałam o paście już w innym poście. KLIK opakowanie już pod koniec było w takim stanie, ponieważ chciałam zużyć do końca :)
A jakie Wy ostatnio produkty zużyliście i możecie polecić?



























Brak komentarzy :
Prześlij komentarz